Opinia biskupa Pawłowicza (nr 2) dot. Metody Silvy

Tutaj można zamieszczać dokumenty, informacje , badania dotyczące Samodoskonalenia Umysłu metodą Silvy
( niekoniecznie poznane w trakcie kursów,ale wiarygodne - dotyczące merytorycznie MS)

Moderator: Moderatorzy

maniek
Theta (4Hz - 7Hz)
Posty: 189
Rejestracja: pn sie 04, 2008 8:33 pm

Opinia biskupa Pawłowicza (nr 2) dot. Metody Silvy

Post autor: maniek » czw sty 15, 2009 5:16 pm

Przekazuję, drugą chronologicznie, opinię bpa Pawłowicza nt Metody Silvy:


OPINIA
dotycząca Kursów Samokontroli Umysłu prowadzonych przez p. Andrzeja Wójcikiewicza

----------------------------------------------------------------------

1. Wyjaśnienie p. Wójcikiewicza przedstawione w jego liście z dnia 30.11.1997 r. wprowadza pewną przejrzystość, służącą ocenie Kursów Samokontroli Umysłu. Z religijnego punktu widzenia istotne są stwierdzenia p. Wójcikiewicza, że "ani obecna postawa twórcy metody - JosĂŠ Silvy, ani niektóre jego wypowiedzi, ani też pewne stwierdzenia, które można znaleźć w jego książkach, nie dają obrazu, wyczucia ani pojęcia na temat treści Kursów, które prowadzone są w Polsce"; oraz "wykładowcy Kursów są wierzącymi katolikami"; jak również to, że Kursy Samokontroli Umysłu prowadzone w Polsce "nie zawierają treści, które mogłyby być w konflikcie z doktryną katolicką".
Podstawowe zastrzeżenia dotyczące metody Silvy dotyczą wymiaru religijnego. Wysunął je m.in. Prymas Meksyku w swym liście pasterskim z 28.I.1997 roku. Stwierdza w nim, że są one "sprzeczne z naszą wiarą"; "pan Silva w niektórych spośród swoich publikacji zawarł uwagi pozostające w sprzeczności z nauką katolicką".
Bardziej szczegółowe przykłady dotyczące tych sprzeczności zamieściłem w swojej opinii dotyczącej metody Silvy, z dnia 3 września 1997 r.
Ponieważ p. Wójcikiewicz dość zdecydowanie odcina się od sprzecznych z doktryną katolicką poglądów J. Silvy, przeto nie można wnosić zastrzeżeń natury religijnej odnoszących się do prowadzonych przez niego Kursów Samokontroli Umysłu.

2. P. Wójcikiewicz stwierdza, że w/w Kursy "nie mają charakteru religijnego, nie nawiązują do parapsychologii, New Age, ezoteryki czy okultyzmu, są oparte na psychologii, medycynie psychosomatycznej i naturalnych umiejętnościach człowieka". W związku z tym opinia teologiczna wydaje się być niepotrzebną, gdyż należy uszanować autonomię nauk psychologicznych. Jeżeli jednak opinia ta jest, to tylko dlatego, że Kursy są ściśle związane z nazwiskiem Silvy. Oficjalna nazwa brzemi: "Metoda Silvy - Polska, Spółka z o.o.".
Instytucje kościelne nie są kompetentne, aby cokolwiek nakazywać w/w spółce.
Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że pani Rivas Lacayo w Meksyku, kierując się chęcią uniknięcia możliwych nieporozumień wśród wiernych - ze względu na niezgodne z wiarą katolicką poglądy J. Silvy - dokonała zmiany nazwy prowadzonych przez nią kursów.
P. Wójcikiewicz nawiązując do tego faktu stwerdza, że gotów jest oddzielić nazwę "Samokontrola Umysłu" od nazwiska Silvy. Taką sugestię można uznać za wskazaną - dla uniknięcia możliwych nieporozumień.

3. P. Wójcikiewicz pisze, iż trudno mu uwierzyć, "że doktryna katolicka w Meksyku jest inaczej interpretowana niż w Polsce". Z całą pewnością to nie zachodzi, gdyż Prymas Meksyku pisze o poglądach J. Silvy sprzecznych z wiarą katolicką. W Polsce chodzi o to samo, czy to dotyczy Silvy, czy innego autora. Poglądy sprzeczne z wiarą nie są do przyjęcia dla katolików tak w Meksyku, jak i w Polsce.
Ponadto Prymas Meksyku odniósł się pozytywnie do usunięcia nazwiska Silvy z nazwy spółki dr Rivas Lacayo. Podobne sugestie wysuwamy w Polsce w odniesieniu do spółki prowadzonej przez p. Wójcikiewicza.

ks bp Zygmunt Pawłowicz
Gdańsk, 6 stycznia 1998


PS
pierwsza opinia biskupa Pawłowicza (z 1997 roku) cytowana jest dość często w różnych miejscach i przy róznych okazjach, sprawiając wrażenie jedynej i ostatecznej, i w swym brzmieniu odczytywana jest jednoznacznie jako negatywna - do dzisiaj powołują się na nią różne osoby i instytucje

z poważaniem,
mj


// Moderowane 3.05.2015 przez Green - temat przeniesiony z "Ogólnych tematów".

Awatar użytkownika
Maryla
Moderator
Posty: 821
Rejestracja: czw gru 14, 2006 3:07 am
Lokalizacja: Meksyk

Post autor: Maryla » pt sty 16, 2009 8:53 am

maniek pisze:pierwsza opinia biskupa Pawłowicza (z 1997 roku) cytowana jest dość często w różnych miejscach i przy róznych okazjach, sprawiając wrażenie jedynej i ostatecznej, i w swym brzmieniu odczytywana jest jednoznacznie jako negatywna - do dzisiaj powołują się na nią różne osoby i instytucje
Kontrowersje zwiazane z MS nie ominely takze Meksyku i pani dr. Rivas miala na poczatku faktycznie bardzo duzo problemow stwarzanych przez Kosciol (ale chyba bylo to w latach osiemdziesiatych) co w koncu zmusilo Ja do osobistego odwiedzenia owczesnego Prymasa, gdzie juz w czasie rozmowy zorientowala sie sie, ze nie zna On w ogole Metody. Zwrocila sie wiec do Niego by wydelegowal na kurs kilku reprezentantow Kosciola i faktycznie zgodzil sie na to. W konsekwencji kurs odbylo kilku najbardziej ortodoksyjnych przedstawicieli Kosciola, ktorzy odebrali MS bardzo pozytywnie, zdecydowanie zaprzeczajac wobec Prymasa, ze MS jest nosnikiem jakichkolwiek tresci sprzecznych z doktryna katolicka. Mozna powiedziec, ze od tamtego czasu nie ma zadnych problemow miedzy MS i Kosciolem w Meksyku, na kursach czesto widzi sie zakonnice, ktore szkola sie bo chca byc lepiej przygotowane do pracy z dziecmi, czy trudna mlodzieza, albo z grupami uzaleznionych od alkoholu czy narkotykow.
Pani dr. Rivas zalozyla w 1977 roku instytucje edukacyjna o nazwie "Dinamica Mental" i instytuacja ta jest w Meksyku wlascicielka wszelkich rejestracji i znakow zwiazanych z Metoda Silvy. Na wszelkich konferencjach/prezentacjach wstepnych MS mowi sie o "samokontroli umyslu Metoda Silvy", duzo opowiada sie o samym Jose Silva.....na pewno nie jest On w Meksyku symbolem sprzecznosci z doktryna katolicka!
Nie moge powiedziec, bo nie wiem czy od poczatku instytucja p. dr Rivas miala taka nazwe, czy tez zostala zmieniona (wykluczono z niej imie Jose Silvy) ale to chyba nie ma znaczenia dopoki nic nie zmienilo sie w Metodzie Silvy.....a swoja droga to tez dosc znamienne, ze jak nie ma sie powodow do podwazania tresci, to podwaza sie nazwisko........
Mysle wiec, ze powolywanie sie polskich wladz koscielnych na problemy meksykanskiego kosciola z MS sa w tym momencie zupelnie nieuzasadnione – po prostu nie ma tych problemow, a utrzymywanie tej postawy swiadczy o braku rzeczowych, merytorycznych argumentow, jakims strachu przed nieokreslonym blizej wrogiem.... trudno to rozumiec inaczej niz podzeganie do bojkotu MS i chec posiadania ostatniego slowa.

Pozdrawiam
Przyjaciel to ktos, kto zna piesn Twego serca i potrafi Ci ja zaspiewac kiedy zapomnisz slow

ODPOWIEDZ